Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Targówek Fabryczny (Przemysłowy). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Targówek Fabryczny (Przemysłowy). Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2020

Skyline z Targówka (2016)







Kadry z wiaduktu nad torami, którym ciągnie się Rozwadowskiego - wg MSI jest to Targówek Mieszkaniowy, ale stan Faktyczny to Przemysłowy/Fabryczny.

To dobre miejsce na kompleks wyższych i niższych budynków - dojazd do Centrum dobry, w miarę blisko - a widok też niezgorszy. Kiedy przesuniemy się w stronę torów możemy zrobić panoramę Szmulek z dzwonnicą bazyliki.


Chmury tłumiące nieco słońce i dobra widoczność sprzyja utrwalaniu chmur.


 Te tutaj wyglądają tak jakby skrywały postać samego Boga.




Ostatnie z dodanymi kolorami, większy kontrast. Przypadkowo dziś jest ta sama data co w chwili robienia fotek. 25.02.2016

środa, 12 lutego 2020

Wschód VI: zima



Kanałek, czyli Kanał Bródnowski, zdjęcie z kładki widocznej na zdjęciach niżej. W kadrze widać kaczki - dostrzegłszy człowieka pędzą ile sił licząc na kawałek chleba.


To druga kładka jaką pamiętam, kiedy byłem dzieciakiem zmienili nawierzchnię i barierki. Chodziliśmy tutaj karmić krzyżówki.


To skraj Zacisza. Pod kątem charakteru tworzy jedną całość z tym co jest po drugiej stronie torów.


Rzeczone tory i bezimienna ścieżka prowadząca do miejsca pamięci (tj. tablicy upamiętniającej rozstrzelanych przez Niemców). Na prawo, za zdziczałymi parcelami (?) są domki, na lewo, za torami - częściowo opuszczone działki. Kiedy byłem dzieciakiem, wzdłuż ścieżki często leżały wysypane gruzy, a nieopodal muru przy którym była tablica od czasu do czasu stał spalony wrak samochodu. Wszędzie walały się zderzaki i inne śmiecie. Znalazłem tu stary numer Relaxu w którym był komiks Rosińskiego prezentujący historię Jana Wolskiego.


Drzewa w zagłębieniu na łąkach na których stawia się teraz całkiem przyzwoite osiedle. Dawniej tereny spacerowe okolicznych mieszkańców. Nowe bloki widać w prawej części kadru.


Samotne drzewo w północno-wschodniej części elsnerowskich łąk, które były dla mnie kiedyś po prostu łąkami za torami.


Jeszcze dalej na wschód. Pole między Jesiotrową, Lnianą a Kanałkiem.


Miejsce gdzie do Kanałku wpada inny, mniejszy - kładka na czymś w rodzaju progu ustawione w poprzek biegu cieku wodnego, na południe od pola i zarośli, tuż pod lasem poprzecinam przez torowiska, blisko chaotycznych działek i terenu wojskowego.


Hen, daleko za tymi drzewami, za fabrykami i magazynami są Szmulki.


Ostatnie zdjęcie ma podkręcony kontrast. 23.12.2016

czwartek, 15 sierpnia 2019

Wschód IV


Zdjęcie z ulicy Rozwadowskiego, zrobione z wiaduktu który wznosi się nad torami linii na Tłuszcz - na pierwszym planie Targówek Fabryczny (Przemysłowy), magazyny; bloki na prawo to już osiedle Targówek (a całość według MSI to Targówek Mieszkaniowy).


Skraj Elsnerowa, albo tereny bezimienne (jak kto woli) - szpaler drzew widoczny na zdjęciu prowadzi do tego co pozostało z folwarku Dotrzyma. Architektura się zmieniła, urbanistyka nie.




Sun is shining - Kanałek Bródnowski, jeśli chcielibyśmy dawać wiarę MSI - na lewo mamy Targówek Fabryczny, na prawo Elsnerów. Widok w kierunku zachodnim.



Wiśnia, a może jabłoń? Okolice dawnego folwarku Dotrzyma.


Zalew Bardowskiego, powstał tuż za pętlą Elsnerów, do której prowadzi droga wyłożona betonowymi sześciokątami, mająca tego samego patrona (jak się zdaje majątek Elsnera nie sięgał aż tak daleko, więc ta nazwa dla pętli jest średnio udana).


W miejscu gdzie znajduje się zalew istniał onegdaj folwark Antoniów, a także fort o tej samej nazwie. Potem były krzaki, stery gruzu z budów, niepotrzebne nikomu śmieci i opony, fragmenty samochodów. Miejsce było podmokłe - upodobały je sobie bobry. Nie można się tu kąpać -  woda nie jest zbyt czysta. Nie można kontemplować przyrody, bo nie postawiono na żadne pałki wodne czy roślinność atrakcyjną dla płazów czy kaczek. Kiedy byłem tam ostatni raz, przeciągnięto linę aby miłośnicy sportów ekstremalnych mogli prześlizgnąć się po tafli na desce, otworzono też jakiś punkt z napojami, a widoczna na zdjęciach wieża widokowa nadal była zamknięta. Początkowo ogólnodostępny teren ogrodzono. Tragedia. Ciężko mi zrozumieć bezsens tego działania.






Osobiście najbardziej lubię te sztuczne zbiorniki wodne które dają jakąś szansę przyrodzie. Które pozwalają na czymś zawiesić oko, podpatrywać kaczki z młodymi, łabędzie, żaby i traszki, drobne żyjątka. Tutaj zaś w człowieku kłębi się tylko jedna myśl, że to wszystko jest martwe. Pusty zalew na skraju niczego. 21.04.2016

wtorek, 26 marca 2019

Wschód III



Kraniec ulicy Nieświeskiej. Po torach jakie przebiegały nieopodal zostały same belki.


Kępa drzew w rowie, pośród łąk na których powstaje teraz osiedle Wilno. Jak wyspa pośród morza traw. Zdjęcia z 21 marca 2016.

poniedziałek, 25 marca 2019

Wschód II


To samo miejsce, ten sam dzień (21.03.2016), przeciwny kierunek (w stronę Kawęczyna). Dodam, że wielką atrakcją tamtych dni było wypatrywanie w kanałku małych rybek, traszek, żab i wszelkich innych żyjątek. Z kanałku pozyskałem kiedyś ogromne żółwia czerwonuchego, o około dwudziestopięciocentymetrowym pancerzu. Po latach, bez mojej wiedzy, wrócił na wolność - domownicy wywieźli go do Łazienek, gdzie być może przebywa po dziś dzień.

niedziela, 24 marca 2019

Wschód


Słoneczny początek wiosny, 21 marca 2016. Kanał Bródnowski nieopodal ulicy Nieświeskiej, w miejscu gdzie wpada do niego inny, nieznany mi z nazwy ciek. Można tam dojść ulicą Jesiotrową, po której niekiedy biegają puszczone samopas kury.

Wschodnie rubieże Targówka to tereny przemysłowe i rolnicze. Opuszczone działki, dzikie wysypiska śmieci i gruzu, stare torowiska, częściowo rozebrane przez złomiarzy, dobrze prosperujące zakłady firm zachodnich, mniejsze i większe polskie firmy, magazyny, fabryki w pozostałościach prl-owskich hal których pilnują ogromne psy, pojedyncze kamieniczki i sypiące się domki, lasy oraz tereny podmokłe, gdzie można spotkać bobry, grupki bażantów, zobaczyć zaskrońca albo żabę. Tereny spacerowe mojego dzieciństwa, przez lata bezimienne, no, przynajmniej dla mnie. Zwykle mówiło się "chodźmy za tory", "do lasu", albo "na łąki". I tyle.


Dla dzieciaka okolice te wydawały się nie do końca bezpieczne, w jakiś sposób zagadkowe, intrygujące. Jeśli miało się coś ciekawego zadziać - to właśnie tam. Najbardziej lubiłem chodzić na te tereny jesienią, odwiedzać porzucone działki, spacerować pośród rozkruszonych betonowych pierścieni i cegieł z nadzieją na jakieś niezwykłe znalezisko. Wyobrażać sobie jak żyję się tutejszym lokatorom, na takim odludziu. Odczuwać niepewność widząc w oddali grupy zabiedzonych kundli (bo przecież nie były to dzikie psy). Po latach, kiedy zbliżałem się do trzydziestki i zacząłem badać szlaki z lat szczenięcych, wydały mi się nieco nudne. I bardzo zwyczajne. A wtedy chłodne powietrze, wieczorna golden hour, krwawe zachody słońca, i brak pełnego rozeznania gdzie właściwe się jest, co jest za lasem, za płotami, kogo się spotka - robiły swoje.

Zdjęcie zrobione na mostku-tamie, widok w kierunku zachodnim. Rejon MSI Elsnerów, skraj folwarku Dotrzyma. (Czas leci, ale układ urbanistyczny tego ostatniego się zachował!).

https://www.google.com/maps/place/Kana%C5%82+Br%C3%B3dnowski/@52.2692389,21.0874256,67m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x471ece80da610027:0x1431df38fb695ccf!8m2!3d52.2687068!4d21.0975469