Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bródno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bródno. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 października 2019

Lasek Bródnowski jesienią - ciąg dalszy (II)








Ciąg dalszy ujęć ze spaceru z 31.10.2016. Miałem wtedy mniej spraw na głowie, i o dwa koty więcej. Teraz w zasadzie nie mam już żadnego.

sobota, 5 października 2019

Lasek Bródnowski jesienią


Droga do dawnego Fortu XIII - Lewicpol, obecnie nosi imię generała Leonarda Skierskiego.














 Kiedyś lasek od bloków Bródna dzieliła łąka, obecnie jest zabudowana.


Niżej fotki oryginalne i z podkręconymi kolorami:





31.10. 2016

środa, 26 czerwca 2019

Na skraju Bródna IV












Nic specjalnego, przyroda przeciętna, ale zmienna i złożona. Latarnie widoczne na zdjęciach należą do jednostki wojskowej Lewicpol. Przed nią był tu majątek ziemski, należący do carskiego generała, a potem fort - rozebrany w roku 1909. 14.08.2017

niedziela, 23 czerwca 2019

Na skraju Bródna III



Zdjęcia z 18.07.2017. Nic specjalnego, ale łąka w słońcu to zawsze miły widok dla oka.







W sierpniowym skwarze spacer skrajem Bródna (między laskiem a Radzymińską) może być męczący, ale daje szanse kontaktu z naturą: jedne rośliny usychają, inne zakwitają, przekwitają - otoczenie ciągle się zmienia.


Gdyby wybrukowano ścieżkę wydepatna środkiem łąki, a od strony Radzymińskiej zrobiono jakieś gęste grabowe nasadzenia, albo chociaż szpaler drzew... i zlikwidowano dzikie wysypisko (funkcjonujące swoją drogą tuż pod nosem wojska), byłby to świetny teren rekreacyjny, takie dopełnienie szlaków przecinających lasek, oraz uporządkowanego terenu wzdłuż Rowu Zaciszańskiego.


Leśna gęstwina, jak z komiksu Christy. Ujęcie ze wschodniego krańca ścieżki równoległej do Bystrej. Jesienią robi zdecydowanie większe wrażenie.



Bystra, nieopodal Radzymińskiej.

niedziela, 16 czerwca 2019

Na skraju Bródna II


Na skraju Bródna - łąka między wschodnią ścianą lasu a Radzymińską.W wiosennej i letniej porze sceneria zmienia się z tygodnia na tydzień: coś zaczyna kwitnąć, coś przekwita, coś innego pyli...


Kadry jak z głębokiej prowincji. Kojarzy mi się to z Mazurami, tudzież północnym Mazowszem.






26.07.2017