Modernistyczny Żoliborz Spółdzielczy (WSM-owski) stawiany od lat 30 między Krasińskiego a Słowackiego. Mimo lat - schludny i estetyczny. Na pierwszej fotce skraj obszaru, Krasińskiego róg Wilsona (w tle kino Wisła), reszta to ulica Krasińskiego. 22.10.2020
piątek, 23 października 2020
Żoliborz Spółdzielczy
czwartek, 22 października 2020
Kolonia Urzędnicza i okolice (2020)
11 lat od poprzedniej wizyty (22.10.2020). Jeśli ktoś nie by, polecam. Bezpośrednio stamtąd warto odwiedzić Żoliborz Oficerski (z placem Słonecznym), Dziennikarski, oraz uliczkę Płatniczą na Bielanach i plac Konfederacji. Może ciężko pokazać te ulice jako całość, stanowią jednak piękne tło do jakiejś sesji z modelami.
Co do dwóch pierwszych fotek, które odstają nieco od kubatury reszty dworkoidalnych kamieniczek: "W czasie II wojny światowej została zniszczona część kolonii przy ul. Wyspiańskiego zaprojektowana przez Romualda Gutta. Po 1945 wzdłuż ulicy Wyspiańskiego i placu Henkla powstała nowa kolonia, projektu ucznia Gutta – Jacka Nowickiego, architekta związanego z Żoliborzem i WSM. Kolonia ta nadal o stylu dworkowym o nieco zwiększonej kubaturze, dostosowanej do ówczesnego normatywu" (Wikipedia). I wszystko jasne.
środa, 21 października 2020
Kolonia Urzędnicza
Żoliborz Urzędniczy, czyli Kolonia Urzędnicza obejmująca ulice Brodzińskiego i Wieniawskiego, oraz Wyspiańskiego z placem Henkla. Budynki wznoszone w międzywojniu, inspirowane szlacheckimi dworkami (XVIII-XIX w.) i kamieniczkami niewielkich miast. Białe, z dachami krytymi pomarańczową dachówką, wedle ówczesnych zapatrywań na wskroś polskie i absolutnie typowe dla tej części Europy. To co stoi teraz przy placu Henkla i Wyspiańskiego to realizacje powojenne, które zastąpiły zniszczone budynki.
Na zdjęciach nie ma najpiękniejszych budyneczków, i nie oddają klimatu miejsca - w rzeczywistości jest nie tyle kameralnie co wręcz ciasno, i totalnie przeuroczo - jak widać po zieleni (11.06.2009), zdjęcia są archiwalne. Sprzed 11 lat. Większość z tego co mam w folderze jest źle skadrowana lub robiona pod słońce, i nie nadaje się do publikacji. Trzeba będzie się tam wybrać i zrobić to lepiej.
Warto skorzystać z opcji Street View na Google Maps i zrobić sobie wirtualny spacer. Sceneria jest niesamowita. Szkoda że dziś nikt nie decyduje się na to aby budować w taki sposób.
Gdyby tylko ktoś podszedł do zabudowy Wilanowa tak jak tutaj, mielibyśmy perełkę w południowej części miasta. Miejsce magiczne i budujące wyjątkowo pozytywne emocje, do tego z historią. Oczywiście wtedy Sadyba była praktycznie pod miastem (choć nie administracyjnie) i było masę terenu bliżej Centrum, więc nikt się o to nie pokusił.
Moim zdaniem jest to świetny przykład tego co straciliśmy. Co nie mogło się dokonać w pełni. przez wojnę i PRL. Część Kolonii podczas wojny uległa zniszczeniu, ale zachowało się na tyle dużo by można było mieć poczucie że jest jakąś ciągłość między dawną Warszawą a miastem szklanych wieżowców. Inna rzecz że ta dawna Warszawa jest bardzo młoda.














