czwartek, 22 sierpnia 2019

Dzienny skyline z Mostu i Łuku Siekierkowkiego





















Bardziej z rana, przy ciekawszych chmurach, albo wieczorem, u kresu dnia - można tu zrobić lepsze fotki niż z mostu Siekierkowskiego.



 Na zdjęciach widać Grubą Kaśkę i Chudego Wojtka.


Ścieżka na szczycie Wału Zawadowskiego, usypanego w czasach carskich.



Droga donikąd. Za murem jest sztuczny zbiornik (za nim Port Czerniakowski). Można tylko zawrócić albo przedrzeć się przez krzaki i popłynąć wpław.



Widok na Kępę Gocławską.


22.08.2019

wtorek, 20 sierpnia 2019

Wschód V: Swojska 30


Swojska 30 - ten dom nie trafi raczej do rejestru zabytków, dziś - dziesięć lat później - niewiele się zmienił. Jest dziwny, mógłby posłużyć za tło przy ekranizacji komiksu o mieszkańcach Mikropolis. Charakterystyczny narożnik wypada słabo, ale czyni go dosyć oryginalnym. Widać ze ktoś napatrzył się na podobne rozwiązania w mieście, i chciał zadać szyku tutaj, na peryferiach.





Obecnie nieopodal tego budynku wyrasta osiedle Wilno. Wiele razy widziałem jak obszarpani weterani tutejszych ulic, w kufajkach i gumofilcach (przypominający nieco kolegów Jakuba Wędrowycza) zmierzali na drugą stronę ulicy, ku dawnym łąkom - by zachłysnąć się nieco nowym, lepszym światem. (Tj. odwiedzić monopolowy). 22.04.2009

sobota, 17 sierpnia 2019

czwartek, 15 sierpnia 2019

Wschód IV


Zdjęcie z ulicy Rozwadowskiego, zrobione z wiaduktu który wznosi się nad torami linii na Tłuszcz - na pierwszym planie Targówek Fabryczny (Przemysłowy), magazyny; bloki na prawo to już osiedle Targówek (a całość według MSI to Targówek Mieszkaniowy).


Skraj Elsnerowa, albo tereny bezimienne (jak kto woli) - szpaler drzew widoczny na zdjęciu prowadzi do tego co pozostało z folwarku Dotrzyma. Architektura się zmieniła, urbanistyka nie.




Sun is shining - Kanałek Bródnowski, jeśli chcielibyśmy dawać wiarę MSI - na lewo mamy Targówek Fabryczny, na prawo Elsnerów. Widok w kierunku zachodnim.



Wiśnia, a może jabłoń? Okolice dawnego folwarku Dotrzyma.


Zalew Bardowskiego, powstał tuż za pętlą Elsnerów, do której prowadzi droga wyłożona betonowymi sześciokątami, mająca tego samego patrona (jak się zdaje majątek Elsnera nie sięgał aż tak daleko, więc ta nazwa dla pętli jest średnio udana).


W miejscu gdzie znajduje się zalew istniał onegdaj folwark Antoniów, a także fort o tej samej nazwie. Potem były krzaki, stery gruzu z budów, niepotrzebne nikomu śmieci i opony, fragmenty samochodów. Miejsce było podmokłe - upodobały je sobie bobry. Nie można się tu kąpać -  woda nie jest zbyt czysta. Nie można kontemplować przyrody, bo nie postawiono na żadne pałki wodne czy roślinność atrakcyjną dla płazów czy kaczek. Kiedy byłem tam ostatni raz, przeciągnięto linę aby miłośnicy sportów ekstremalnych mogli prześlizgnąć się po tafli na desce, otworzono też jakiś punkt z napojami, a widoczna na zdjęciach wieża widokowa nadal była zamknięta. Początkowo ogólnodostępny teren ogrodzono. Tragedia. Ciężko mi zrozumieć bezsens tego działania.






Osobiście najbardziej lubię te sztuczne zbiorniki wodne które dają jakąś szansę przyrodzie. Które pozwalają na czymś zawiesić oko, podpatrywać kaczki z młodymi, łabędzie, żaby i traszki, drobne żyjątka. Tutaj zaś w człowieku kłębi się tylko jedna myśl, że to wszystko jest martwe. Pusty zalew na skraju niczego. 21.04.2016

środa, 14 sierpnia 2019

To był maj, pachiała Saska Kępa, szalonym, zielonym bzem


Saka Kępa, początkowo okolica willowa, zmieniło się to nieco kiedy na wschodzie i południu władza ludowa dostawiła bloki. Niemniej nadal uchodzi za dzielnicę elitarną, z artystycznym klimatem, pełno tam ambasad i rezydencji, a na Francuskiej i Paryskiej znajdziemy sporo knajp.


Jeśli idzie o tę najstarszą, najbardziej prestiżową cześć, to budynki są różne: modernistyczne klocki i układy brył, obłybych i kanciastych, kombinacji, wille nawiązujące detalami do stylu dworkowego, historyzujące, znajdzie się i coś z drewna - jest na czym oko zawiesić.


Stara siatka ulicy ciągnie się aż do  Ateńskiej i Saskiej. Jak w przypadku najstarszej części Górnego Mokotowa czy Ochoty, decyduje o sensownym zagospodarowaniu obszar i odpowiada za jego prestiżowość - co przy sąsiedztwie szemranej Pragi i zapijaczonego Grochowa jest spory ewenementem.


Rejon MSI Saska Kępa obejmuje także Kępę Gocławską. Nie wiem na ile ta nazwa jest żywa dzisiaj, na pewno jest historycznie udokumentowana. Ciekawostką jest najmłodsze osiedle tego obszaru - Osiedle Marokańska (po obu stronach tej ulicy, przy Algierskiej, Libijskiej i bezimiennych dojazdówkach) złożone z segmentów.


Umieszczam tutaj tylko kilka kadrów które nadają się do publikacji. 07.05.09