Między południowo-wschodnim skrajem Lasu kabackiego a Parkiem Kultury w Powsinie znajduje się ogromna przestrzeń wykorzystywana rolniczo. Szkoda że nie ma tutaj zwyczajnej łąki - gdyby jakoś urozmaicić rzeźbę terenu, dodać ze trzy stawy i odpowiednia roślinność - miejsce by sporo zyskało. Powyżej skraj lasu i seria "portretów" krępej, przysadzistej sosny która znajduje się na środku pola (czy też pól, bo są tu i miedze). Wracałem stamtąd już po zachodzie słońca, przez Park Kultury w Powsinie. Co ciekawe, byłem w Parku Kultury wielokrotnie, z rodzicami, z wycieczką szkolną, solo i w towarzystwie, i absolutnie NIGDY nie wyszliśmy z terenu parku na polanę z "domkami" i dalej, na te pola. Nie wiem czy rekomendować to miejsce - łąka to taka namiastka stepu, a tutaj mamy rozoraną ziemię, po której chodziło się w miarę dobrze z uwagi na mróz, który utwardził powierzchnię, są też ubite ścieżki, przypominającą warunki turkiestańskie... Poza nimi - widać głębokie ślady po gumofilcach. Śnieg maskuje trochę tę "goliznę" i tworzy całkiem malowniczą kompozycję, a wczesna golden hour też trochę daje, choć pierwszą fotkę musiałem przyciemnić. 10.01.2022
wtorek, 11 stycznia 2022
Zimowe pejzaże: Las Kabacki cz. I
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz