Z dystansu, czy to patrząc z wieżowców Dolnego Mokotowa czy z Ursynowa, Świątynia wygląda jak skąpana w zieleni - niestety w rzeczywistości stoi pośród pustki, przytłaczająca niczym model Hali Zgromadzeń Speera. Ciężko mi się ustosunkować do tego budynku, ale wolę oglądać go z daleka. Fotki w tym poście robione podczas testowania aparatu, na dużym zoomie - trzaskane z Orlego Gniazda na Dolnym Mokotowie (26.10.2020).
Wilanów jest znacząco oddalony od Centrum, nie ma metra, szybkiego tramwaju też jeszcze póki co nie wybudowano, i w związku z tym powinien być traktowany przez ratusz troszkę jak osobne miasto. Samowystarczalne. Serce mnie boli kiedy widzę ten brak ogólnego planu, który pozwoliłby stworzyć miejsce funkcjonalne i autentycznie atrakcyjnie. Najgorzej dzieje się na terenie zalewowym, między Wisła a Wilanówką - Bartyki i Zawady nie są dobrze skomunikowane ani z resztą dzielnicy, ani z miastem.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz