Niewielka ślepa uliczka odchodząca od Mokotowskiej, poprzez przerwę w zabudowie można nią wyjść na Waryńskiego. Oaza spokoju w dosyć głośnej okolicy, bardzo klimatyczna i kameralna.
Uliczka-podwórko, ciasno zapchana starszymi i nowszymi modelami aut, które są prawdziwą plagą stolicy - korkują miasto i przyczyniają się do pogarszania jakości powietrza.
Sporo ładnych, przedwojennych kamienic, skromnych, a jednak mocno chwytających za serce. Ta ma otwarty dziedziniec.
Uliczkę zamyka klatka schodowa do kamienicy której front stoi od str. ronda Jazdy Polskiej, ale z uwagi na nowszą zabudowę, on też jest już w podwórku, na zapleczu.
Zwraca uwagę materiał z którego wykonano elewację. Wysmakowanie i ogólna harmonia.
29.10.2019


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz