wtorek, 15 października 2019

Jesień na Ujazdowie


Widok na Kanał Piaseczyński, ze schodów Ujazdowskiego Zamku. Formalnie jest to teren Parku Agrykola, na lewo widzimy Stadion Legii, który kompletnie gwałci charakter tego miejsca, praktycznie "przyklejając się" do zbiornika wodnego.




Zamek Ujazdowski (który przed wojną wyglądał nieco inaczej, mniej zamkowo-pałacowo). Od 1809 aż do nastania władzy ludowej, w jego gmachu mieścił się szpital (Szpital Ujazdowski). W latach 50-tych Zamek rozebrano, pozostawiwszy tylko fundamenty, ale w 70-tych odtworzono go w takiej formie jaką mamy dziś.



Zabudowania wyglądające na XIX-wieczne.




Aleje Ujazdowskie, róg z Bagatelą - na lewo jest pomnik Marszałka i wejście do Łazienek, na prawo rzeczona Bagatela, kamienica Baczyńskiego i plac Unii Lubelskiej, dawniej nazywany Rondem Mokotowskim.


Belweder - tam gdzie kończą się Ujazdowskie, zaczyna się Belwederska.


Pałac Na Wodzie (vel. Pałac Na Wyspie) - serce Łazienek. Są tu i inne zacne budynki, a co najmniej jeden jest bardziej szałowy. Powstał w XVII wieku, w XVIII przebudowano go dla Stanisława Poniatowskiego, który jest odpowiedzialny za park, tj. wyłożył na to i owo pieniądze, a resztą zajęli się inni. W XIX wieku, kiedy sprzedano Łazienki Królewskie carowi, dodali między innymi Świątynię Sybilli i Świątynię Egipską.





W fontannie przed Pałacem jest pełno grosików - pięknie mienią się złotem w promieniach popołudniowego słońca. Jak byłem dzieciakiem, próbowałem je wyławiać. Nie było wtedy dookoła tych kwiatków.


Kobieta z wiosłem i mewa.


Najważniejsze zwierzęta w parku to: pawie, karpie marmurkowe, jasne i normalne, wiewiórki, kaczki, time to time również łabędzie. Mew jakoś nigdy nie wliczałem do tego zestawienia.


Ten pulchny dzieciak psuje kompozycję.


Wchodząc do parku od wejścia przy skwerze Giedroycia (koło pomniku Marszałka) idziemy powolutku w dół, do Świątyni Sybilli i Stawu Belwederskiego.


Fascynują mnie stare drzewa o grubych konarach w złocistej szacie.


Za drzewami widoczny Staw Północny.


Kolejna figura sprzed Pałacu Na Wodzie.



Fantastyczne kolory.



 
Miło jest spacerować tymi alejkami. To i owo można by tu poprawić, ale i tak jest to fantastyczne miejsce na mapie miasta to którego stosunkowo łatwo się dostać, choć obejmuje skraj Śródmieścia, i to w większej części pod skarpą. Dla mnie, jako dzieciaka - Łazienki były nierozerwalnie zrośnięte z Mokotowem.


Ogromne dęby robią szczególne wrażenie. Wyglądają jak wijące się ukwiały, jakieś hybrydy które nagle skamieniały i odtąd muszą rosnąć w takiej a nie innej pozycji.


Zdjęcie źle skadrowane, ale zacne drzewo i sympatyczna ławeczka. Tutaj wygląda to bardzo ciekawie bo konary są potężne a listki tycie-tycie. Niezły kontrast.


Na spacerze byłem w krótkich spodenkach, bo było około 22 stopni (a mamy październik!)





Agrykola jest bardzo wyciszająca. Ogólnie obcowanie ze starym drzewostanem jest bardzo miłe. Im potężniejsze drzewa tym lepiej.



Niesamowite korony drzew, piękne kolory. (Niezmiennie mam wrażenie że budynki w Łazienkach Królewskich są cukierkowe i nieco kiczowate, i sam jako władca pewnie wolałbym tam zrekonstruować jakieś neolityczne kręgi albo budynki rodem ze średniowieczna, bo jakoś lepiej mi się kojarzą, ale nie to jest tu najważniejsze, tylko  stary drzewostan, zwierzaki, stawy i ukształtowanie terenu, skarpa).


15.10.2019

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz