wtorek, 24 września 2019

Polskie Detroit - Grochów


Zamieniecka w kierunku placu Szembeka. Ulica na której panuje o wiele większy ruch niż zakładano. Zabudowa niekiedy bardziej kameralna, jakby domki i kamieniczki pokradziono z Sanoka i Pułtuska, niekiedy stricte miejska (jednak zaniedbana) i osiedlowa. Generalnie groch z kapustą, misz-masz i pierdolnik jak cholera. Czuję się tam trochę jak w jakiejś zabiedzonej części Władywostoku albo innym, syberyjskim miasteczku z którego w ciągu dnia drogi można dotrzeć do Chin. Jest tu specyficzny klimat, jest co oglądać, ale przydałaby się rewitalizacja. Grochów ma zbyt fajny układ urbanistyczny by go olać.

Ciekawostką niech będzie że Zamieniecka (przecinająca Witolin, część Grochowa) - według MSI rozdziela Grochów i Gocławek. Na kilku nowszych budynkach mieszkalnych od strony wschodniej wiszą samoróbki z napisem Grochów na czerwonym polu - prawidłowa inicjatywa. Ostatni dzień lata - 22.09.2019


Przystanek z którego zrobiłem dwa pierwsze zdjęcia. Jak to na Grochowie - sporo meneli, to i owo się rozlatuje, leci tynk - ale jakoś się żyje. 20.07.2019


EDIT: 29.09.2019


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz