Tego dnia miałem do roboty na popołudnie, więc zerwałem się z rana by wykorzystać fakt że słońce wisi nad Pragą i zrobić panoramy lewego brzegu. Śląsko-Dąbrowski był wtedy w remoncie, stąd widoczne na lewo kontenery, a bulwary oszpecone przez pstrokate, amatorskie graffiti (dzięki Bogu to już przeszłość). Ostatni kadr to skraj Mariensztatu, szpital Położniczy na Karowej i Powiśle.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz