wtorek, 14 maja 2019

Powsińska


Maj. Chłodny deszczowy dzień – bardzo odświeżający. Świetny by posłuchać jakichś podcastów, wywiadów na YT, albo jazzu, np. albumu Time in Place z 1988 Mike’a Sterna. Wypić gorącą herbatę. Przejść się. Przyjemny, nieco cichszy od tych słonecznych. 


Kładka przy skrzyżowaniu Limanowskiego i Powsińskiej – Nowa Sadyba. W zasadzie jest to Wisłostrada, ale tą nazwę zawsze łączyłem z odcinkiem ciągnącym się wzdłuż Wisły, przy nadbrzeżu, także koło Zamku Ujazdowskiego - przynajmniej dla mnie - Wisłostrada się kończyła.
 

Może w nocy skyline z tego miejsca robi lepsze wrażenie, kładka zawieszona jest jednak zbyt nisko by zrobić dobre zdjęcie, niemniej pogoda i soczysta zieleń nadają tym banalnym kadrom trochę uroku. 14.05.2019


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz